Życie bez Boga nie ma żadnego sensu

Każdy zadaje sobie czasem pytania: po co żyję, czy coś mnie czeka po śmierci, jak powstał świat, po co to wszystko? Każdy też stara się jakoś uzasadniać, to co dzieje się dookoła niego. Często zagłuszamy te myśli przez filmy, telewizję, muzykę i grafik wypchany do granic możliwości. Nie lubimy ciszy, bo takie przemyślenia przychodzą, gdy jesteśmy sami ze swoimi myślami. Tłumaczymy sobie sens swojego istnienia w różny sposób. Zauważamy, że to co robimy w swoim życiu nie daje nam ukojenia.

Pieniądze, podróże, romanse, bogate życie towarzyskie, dobra praca, powodzenie w biznesie, imprezy, pieczołowicie wypracowany wizerunek, życiowy sukces – kiedy już to masz, widzisz, że to wszystko marność. Że tej pustki w naszym wnętrzu nie da się wypełnić żadnymi ziemskimi przyjemnościami. Czasem udajemy twardzieli. Zakładamy maski, żeby nikt nie zauważył w nas tego wnętrza, które tęskni za miłością. Gdy poznajemy Boga, odkrywamy, że tak naprawdę tęskniliśmy właśnie za Nim. Bogiem, który przyszedł na ziemię w ciele, by nas zbawić od śmierci, grzechu, by zabrać nasze troski i choroby, by mieć z nami relację przez Ducha Świętego i być z nami każdego dnia. Tęsknimy za Jezusem.

Może Ci się teraz wydawać, że masz wszystko. Że niczego nie potrzebujesz. Może Ci się wydawać, że Twoje życie jest pełne. Możesz myśleć, że jesteś w porządku, bo nikogo nie zgwałciłeś, nikogo nie zabiłeś. I, że mówienie o Bogu to głupoty i urojenia nawiedzonych ludzi. Ale czy jesteś tego pewien? Czy to tylko Twój system obronny, bo musiałbyś coś w sobie zmienić, a być może nie chcesz lub nie jesteś na to gotowy? Obawiasz się, że staniesz się takim „oszołomem” i wariatem, mówiącym o miłości Bożej i o tym, jak On zmienił Ciebie i Twoje życie? Tak, stracisz niektórych „przyjaciół”, z innymi nie będziesz chciał się zadawać. Rodzina nie będzie Cię poznawać, bo tak bardzo zmienisz się Ty i Twoje myślenie. Pomyślą, że oszalałeś. Niektórzy będą mówić, że jesteś dziwny, jesteś jakiś inny. Ale to nic nie znaczy w obliczu tego, kogo poznasz. Jezusa. Spotkanie z Nim zmienia na zawsze.

Kiedy spotykasz żywego Boga, zmienia się wszystko. Nie da się spotkać Boga i pozostać takim, jakim byłeś wcześniej. Oblicze świętości, sprawiedliwości, poczucie ogromnej miłości i pełnej akceptacji, która Cię wypełnia. Trudno opisać to wspaniałe, wszechogarniające uczucie. Trudno opisać poczucie pełnej jedności z Bogiem, pełnej jedności i miłości z innymi osobami, którzy z Nim i w Nim żyją. Błogość i radość. Nadzieja i spełnienie. Ale przede wszystkim pewność swojego przeznaczenia i celu życia na ziemi. Prowadzenie w życiu przez samego Boga.

Powiesz, że jestem wariatem, ale tak – Bóg do nas mówi. Do nas chrześcijan, którzy poprosili o Ducha Świętego, aby On nas prowadził i nauczał. Pociesza, przestrzega, prowadzi, pokrzepia, mówi, że kocha lub że jakiegoś zachowania nie pochwala. Pismo Święte mówi, że „owce moje głos mój znają” i tak jest w istocie. Żyjąc bez Boga tak naprawdę nie żyjesz. Duch Twój jest martwy. Jesteś duchowym trupem nie mając o tym pojęcia. Kiedy oddajesz Jemu swoje życie, opadają z oczu łuski. Od pierwszego dnia patrzysz na świat nowymi oczami. Wszystko wydaje się jakby bardziej wyraziste, czujesz jakbyś poznał tajemnicę życia. Bóg uzdrawia Cię z chorób, leczy z uzależnień, przestajesz robić to, co Jemu się nie podoba. Czasem jest to proces, a czasem dzieje się od razu. Nic, co można otrzymać tu na ziemi, nie zastąpi relacji z Jezusem. Bo On jest miłością, sensem i zbawieniem. Przede wszystkim od Ciebie samego. Od kompleksów, natarczywych myśli, złości, braku spokoju, pustych dążeń i pragnień, od masek, od udawania, od strachu i Twoich wszystkich lęków.

Powiedział mi kiedyś „Ty jesteś we mnie, Ja jestem w Tobie”. Co może być cenniejszego od relacji z prawdziwym, wielkim Bogiem, Stwórcą wszechświata? Jesteś stworzony do relacji z Nim. Im szybciej otworzysz oczy, im szybciej usłyszysz, tym prędzej osiągniesz jedyny cel w życiu, który ma znaczenie. Dowiesz się, że ta ziemska, chwilowa miłość, spokój i radość, które odczuwałeś do tej pory, to marne substytuty tego, co daje Bóg swoim dzieciom. A Pismo Święte mówi, że dziećmi Jego są Ci, których prowadzi Duch Święty. Nie zwlekaj, życie czeka.